Sunday, September 11, 2011

Zapach jesieni

Z przyczyn wyższych poleguję teraz nieco w domu. Za oknem powoli żółknął pierwsze liście i powietrze pachnie inaczej, tak, jak lubię. Mama zrobiła mi wspaniały prezent i przyozdobiła balkon ukochanymi fioletami wrzosów i marcinków. Ciepłe promienie oświetlają ostatnie pąki róży. Czekam na nową płytę Nosowskiej. Popijam malinową herbatę i chcę, żeby tak trwało. Lubię jesień. Może zima przemknie się jakoś niepostrzeżenie.



Korzystając z tego niechcianego wolnego przygotowujemy z Lusią jesienno-zimowe kąski... Także o nudzie jak zawsze u nas w domu nie ma mowy.

No comments:

Related Posts with Thumbnails
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com