Sunday, June 12, 2011

Znak towarowy: ochrona nazwy, ochrona logotypu - jak, gdzie, za ile?

Jakiś czas temu przebrnęłam - prawie do końca, bo czekam na decyzję Urzędu Patentowego - procedurę zastrzeżenia znaku towarowego słownego oraz graficznego. Na jednym z forów pojawił się ostatnio temat chronienia nazw firm i szeroko pojętej ochrony Waszych "dóbr" niematerialnych. Pomyślałam, że napiszę kilka słów o moich doświadczeniach.
Przede wszystkim, gorąco Wam polecam stronę internetową Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej. Znajdziecie tu wszelkie istotne informacje, druki i adresy. Bardzo rzetelne i sympatyczne są też osoby, które służą pomocą drogą telefoniczną. Korzystałam kilkukrotnie - polecam.

  1. Po pierwsze, sprawdź w bazach danych na stronach Urzędu Patentowego, czy znak, który chciałbyś zastrzec nie jest już zarejestrowany w jednej z baz.
  2. Nawet jeśli dana nazwa jest już "zajęta" w którejś z baz, sprawdź, dla jakich kategorii została ona zastrzeżona. W sieci znajdziecie spis kategorii, (Międzynarodowa klasyfikacja towarów i usług oraz Międzynarodowa klasyfikacja elementów obrazowych znaków towarowych), dla jakich możecie zastrzec Waszą nazwę bądź znak. Jeżeli Wasza kategoria jest "wolna", nadal możecie zastrzec taki znak dla tej kategorii (można wybrać dowolną liczbę kategorii - dla bezpieczeństwa należy jednak sprawdzać wszystko w cenniku, ale o tym poniżej). Należy jednak pamiętać, że pod "Waszą" nazwą będą funkcjonował także inne firmy, o innym zakresie usług, co może - ale nie musi - być mylące dla klientów.
  3. Znak słowny, graficzny bądź słowno-graficzny możecie zastrzec na różną skalę (np. w Polsce, w Unii Europejskiej, na świecie) i w różnych kategoriach. Wszystko to kwestia potrzeb i ceny. Niezależnie od wybranej formy, zastrzeżenie znaku towarowego nie jest tanie (spójrzcie na przykład poniżej*)
* Zastrzeżenie znaku towarowego na terenie Polski w trzech kategoriach to koszt:
  • opłata zgłoszeniowa (niezależnie od liczby kategorii): 500 (w postaci elektronicznej) lub 550 złotych (w formie papierowej),
  • po pozytywnym rozpatrzeniu zgłoszenia (otrzymaniu decyzji o udzieleniu prawa ochronnego), należy uiścić opłatę ochronną za każdą z kategorii (400 złotych za każdą klasę towarową do trzech klas i 450 złotych za każdą klasę od czwartej i powyżej). Prawo ochronne na znak towarowy trwa 10 lat od daty zgłoszenia.
Razem: 1700 lub 1750 złotych.

Znaku towarowego możemy legalnie, bezpiecznie używać jako swojego od momentu dokonania zgłoszenia w Urzędzie Patentowym.

Wypełnienie zgłoszenia nie należy do bardzo trudnych, ale polecam udanie się do Urzędu Patentowego osobiście albo konsultacje telefoniczne. W przypadku błędów lub niedociągnięć i w razie ewentualnego odrzucenia wniosku, pieniądze przepadają.


Ważne pytania:

Kiedy mój znak towarowy będzie w pełni chroniony? Po złożeniu wniosku oczekujemy na publikację zgłoszenia w Biuletynie Urzędu Patentowego. Znak pojawia się także w odpowiedniej bazie, w zależności od Waszego wyboru. Jeden z dwóch wpisów dla Ikati Jewellery wygląda w ten sposób: 


Od momentu pojawienia się ogłoszenia w Biuletynie UPRP opinia publiczna ma 6 miesięcy na zgłaszanie uwag/zastrzeżeń do Waszego zgłoszenia. Po tym czasie, na podany przez Was w zgłoszeniu adres nadejdzie decyzja Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego i prośba o umieszczenie w wyznaczonym terminie wymaganej opłaty za 10-letni okres ochronny.

Dlaczego warto zastrzec znak towarowy? Nie ukrywam, że koszty są dość wysokie, dlatego należy rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw. Mnie zmobilizował sygnał od "konkurencji" z Luksemburga z zastrzeżonym znakiem "Ikati" (jak się później okazało na szczęście dla innych kategorii, ale wojna o domeny mogłaby trwać...). Na początek pan zażądał ode mnie 100 000 $ i gdyby nie fakt, że moja działalność nie zahacza o jego obszar zainteresowań, mogłoby mi nie być do śmiechu.
Po drugie, jeśli ktoś zobaczy - na przykład w sieci - Wasze niezastrzeżone logo, ukradnie je i zgłosi do Urzędu Patentowego przed Wami jako swoje, istnieje duże ryzyko, że nie będziecie mieli praw do własnego znaku.
Po trzecie, jeśli ktoś - tak po prostu - wpadnie na tę samą nazwę firmy i zarejestruje ją jako znak towarowy w kategorii, w którą wpisuje się Wasza działalność, ma prawo zwrócić się do Was o zaniechanie jej używania, a nawet zrzeczenie się Waszej domeny. Kwestie praw autorskich i tym podobnych w sieci pozostają w dużym stopniu niesprecyzowane, przez co - z jednej strony - dużo wolno, z drugiej jednak - trudno coś udowodnić i wyegzekwować, szczególnie, gdy przychodzi walczyć z większym od siebie.

7 comments:

Lilnut said...

Świetny artykuł, pozdrawiam:)

Agnieszka said...

Mam nadzieję, że się przyda. Nie jestem jakąś specjalistką, ale sama przez to brnęłam i nie taki diabeł straszny :) (odpukać, bo jeszcze czekam :)

Zuza said...

Witaj, Agnieszko! Dzięki wielkie :) U mnie oczywiście również jest dla Ciebie miejsce :):) Niedługo się jednak (o ile wszystko wypali) przeprowadzam. Ale o wszystkim w swoim czasie :)

Swoją drogą, mimo że nie lubię krótkich kolczyków, te twój fotokolczyki mnie urzekły :) Dużo by mnie kosztowały takie maleństwa?
Pozdrawiam

Agnieszka said...

Najlepiej bezpośrednio u mnie, czyli tędy http://ikatijewellery.pl/90-kolczyki-fotokolczyki Kolczyki nie są takie zupełnie króciutkie, lekko się kiwają :) Nawet dzisiaj mam na sobie swoje zieloniuchne. Pozdrawiam i zapraszam i czekam na newsy odnośnie przeprowadzki!

Zuza said...

Dziękuję. W takim razie idę szaleć. :D:)

Agnieszka said...

No właśnie widzę, że już zaszalane. Bardzo się cieszę. Nawiasem mówiąc, moje są prawie takie same ;) Także, bez oszukiwania, powiem, że świetny wybór! :D

Joliko said...

Jak to dobrze , że mamy takie mądre Słoneczka , które uświadamiają te ,co chciałyby :))) ale się boją :))) dziękuję ślicznie za ten świetny artykuł :))
Pozdrawiam:))))

Related Posts with Thumbnails
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com